sobota, lutego 25, 2017

gъpanъ czyli noblesse oblige

Mamy tę piękną, grzecznościową polską formę Pan, której warto używać. Ona łagodzi obyczaje, sprawia, że nabieramy dystansu do swojej własnej wrogości, że łagodnieje nasza mowa. Jesteśmy narodem, którym się "panuje", w którym się tej formy używa, żeby odróżnić się od zwykłego "chama". Chyba chamem nikt za bardzo być nie chce. Bądźmy narodem panów. Lepsze to niż być narodem chamów. No bo skoro już się Polacy wzorują na swojej dawnej szlachcie, na panach, to noblesse oblige.


Tym bardziej, że słowo pan ma naprawdę ciekawą etymologię. Być może pochodzi od irańskich Sarmatów, którzy panowali Słowianom (znanym np. u Herodota jako Scytowie Rolnicy) w czasach starożytnych. Nasz pan to prawdopodobnie słow. *gъpanъ (stąd staroczeskie hpan, zapożyczone węgierskie żupan itd.), co wiązać można ze staroindyjskim gópas jak poświadcza Max Vasmer.

wtorek, lutego 14, 2017

Głębiej w dzieje linii przodków...

Przed wyjazdem do Nowej Zelandii wykonałem kolejne badania Y-DNA, korzystając z pomocy pana Łukasza Lubicza Łapińskiego, znanego polskiego genealoga genetycznego. O możliwościach, które stały przede mną, zanim nie wysłałem do Berlina próbek, pisałem już wcześniej ("Jestę Wikingię?"). Okazało się, że zgodnie z domysłem p. Łukasza moi przodkowie nie byli ani "Wikingami", ani żydowskimi Lewitami z linii Aszkenazyjskiej (jak zawyrokował Genographic). W tej chwili na 90% moi męscy przodkowie okazują się Bałtami. Oto, co na ten temat pisze badacz:
"Typowane przez mnie oba wyniki POZYTYWNE. Marker Z91 datowany na ok. III tys. p.n.e. - typowy dla populacje Europy Środkowej i wschodniej - POZYTYWNY.
Marker Z91 datowany na połowę II tys. p.n.e. - typowy dla populacji Polski Północno-Wschodniej, Białorusi, Litwi i Łotwy - POZYTYWNY

Jesteśmy na dobrej drodze.

Wg mnie geny należą też do kolejnych bałtyjskich linii -> Z685 i jej grupy YP270
Zerknij w załacznik R1a-clades dla przypomnienia - albo lepiej wydrukuj sobie - bo to już Twoje drzewo genealogiczne.

Powoli wkroczyć można już z prehistorii i neolitu w epoke żelaza i antyku. Kolejny zestaw markerów pozwoli ściąć chronologię o połowę, a przy szczęściu jesteśmy juz w pierwszych wiekach n.e. i okresie formowania się państw i organizacji plemiennych w tej części Europy. Kolejny załacznik R1a-Z92.JPG pokazuje zasięg dwóch głownych linii R1a-Z92 oraz po prawej - bardziej szczegółowy dalszy podział.
Proponuję kolejne strzały, przeskakując kolejne poziomy od razu sprawdzić YP351 - marker typowy juz dla Bałtów Zachodnich (Prusowie, Jaćwingowie, Galindia) i w zależności od wyniku koljeny poziom w dół."
To wszystko jest niesamowicie ciekawe. Okazuje się, że moi męscy przodkowie mogli być zeslawizowanymi Bałtami, może Prusami, a może Jaćwingami. Kto wie, czy jako Mazowszanie nie wyemigrowali w XV w. na południowy-wschód, gdzie osiedlili się w okolicy Krysowic (skąd pochodzili moi pradziadowie) albo na Podolu (bo tam znalazłem ślad Derdzińskich z XVII w.). Będę sprawę badał dalej. Teraz nie mogę już odrzucać możliwości, że Derdziny w Łatgalii na Łotwie, jedyna miejscowość, której nazwa podobna jest do mojego nazwiska, mogą mieć jakiś związek z moją rodziną.