poniedziałek, maja 05, 2008

Praca-pasja

Jestem, żyję, zdrowym. Po prostu pochłania mnie ostatnio praca. Dużo wyjazdów, mało czasu w domu, jeszcze mniej na internet. Dziś rano wróciłem z pięknych austriackich Alp: lodowy Eisriesenwelt, wyniosły Kitzsteinhorn, piękna Großglocknerstraße, kąpiele radonowe w Bad Gastein, wodospady w Krimml... Mieszkałem w malowniczym, nadjeziornym Zell Am See w Salzburgerlandzie. A całkiem niedawno dwie wyprawy do Anglii (w tym jedna, pamiętna do Anglii śladami Tolkiena - moja relacja na Elendilionie). Niedługo znowu Anglia, potem Francja (aż 3 razy), Hiszpania, latem Gruzja i Armenia, jesienią może znowu Ziemia Święta. Tak to się kręci.

Bardzo dziękuję moim Gościom za troskę. Dostałem kilka maili z zapytaniem, czemu tak mnie mało w necie. Kochani, mam nadzieję, że niebawem wpiszę tu kilka relacji, garść refleksji, parę uwag. Do następnego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz