niedziela, listopada 19, 2017

I took part in the Independence March 2017 (Warsaw)

Dear International Friends, I took part in the last #IndependenceMarch in Warsaw (like last year). I know that you heard the liberal anti-Polish propaganda in your media. This is how I saw the event. I am happy I was there. I visited Warsaw because I had a speech on the #TolkienAncestry in a Catholic school, the other day I watched a Baroque opera and on Saturday I was to the March with my friends and their children. I condemn racism, nazism, and other anti-human ideologies. I try to be a patriot and it is the reason I was to the #IndependenceMarch. There were much more than sixty thousand people. In my opinion something about a hundred thousand. Watch how I saw it:



sobota, listopada 04, 2017

Johann Wolff, stolarz i podoficer w wojnie z Francją (1870)

Mój dobry kolega z Pilchowic, Krzisztof Waniczek, odkrył niezwykły dokument. Jest to fragment uratowanej cudem kroniki naszego miasteczka. Tytuł tego dokumentu brzmi: Aus der Geschichte des Marktfleckens Pilchowitz. Zdaje się, że w kronice zapisał się też jeden z moich krewnych, Johann Wolff. Oto odpowiedni fragment:
"1870 verlor es im Kriege 2 Bewohner, nämlich Tischlermeister und Unteroffizier Johann Wolff bei Paris und der Pedell Karl Siegmund. In folge der Mobilmachung vom 22 Julie 1870 waren 19 Mann aus der Gemeinde eingezogen worden. 17 Mann kehrten gesund zurück, jedoch ohne eisernes Kreuz." 
Oto, co Krzisztof pisze o tym fragmencie:
"Kolejną datą zapisaną we fragmentach kroniki, jest rok 1870 - rok wojny prusko - francuskiej. Tym razem konflikt nie dotknął bezpośrednio Pilchowic, ale, jak czytamy w kronice, 19 mężczyzn udało się na wojnę. (...) Sama wojna była niezwykle krwawa, a straty w poszczególnych bitwach były porównywalne po obu stronach. Przewagę zyskały jednak Prusy, dzięki sprawnie zarządzanej armii, bardzo dobremu systemowi komunikacji, wreszcie lepszemu uzbrojeniu i wyszkoleniu. Już 19 września wojska pruskie rozpoczęły oblężenie Paryża, które zakończyło się kapitulacją miasta 28 stycznia 1871 roku. Tu należy wspomnieć o pierwszym mieszkańcu naszej miejscowości, wymienionym z nazwiska w zachowanym fragmencie kroniki. Pod Paryżem poległ bowiem mistrz stolarski Johann Wolff, pełniący funkcję podoficera. Niestety, nie znamy dokładnej daty ani okoliczności śmierci. Kolejnym poległym był Karl Siegmund, którego zawód ("Pedell") można przetłumaczyć jako "woźny" (ewentualnie "dozorca" lub "odźwierny"). Pozostałych 17 mieszkańców wróciło w zdrowiu, jednak, co zawiedzionym tonem podkreśla autor wpisu, bez Żelaznego Krzyża.
W moim drzewie genealogicznym rodziny matczynej – Wolffów z Pilchowic mam kilku Johannów (Janów), ale żaden nie pasuje wiekiem do podoficera i mistrza ciesielskiego, który zginął w 1870/1871. Musiałby to być ktoś, kto urodził się przed rokiem 1850. Tymczasem moi krewni to (2) Johann Wolf (1816-1863), syn (1) Johanna Wolffa (ur. ok. 1790). Jest także (3) Johann Wolf, syn Johanna Wolfa nr (2), ale ten urodził się w Pilchowicach 14 sierpnia 1856 (w czasie wojny prusko-francuskiej byłby nastolatkiem):


Johann Wolf nr (2) opisany jest jako häusler 'chałupnik' z Pilchowic. Jego żoną była Johanna z domu Honisch. Johann Wolf (2) był starszym bratem mojego prapradziadka, chałupnika pilchowickiego, Antoniego Wolfa.



Moja rodzina mieszkała w Pilchowicach blisko Klasztoru (dawnego Pałacu). Oto fragment mapy z nazwiskami mieszkańców (nie mam zgody na publikację całości mapy, ale mam nadzieję, że będzie mi wybaczone, że publikuję ten mały fragment). W przyszłym tygodniu jedziemy z moją mamą, Małgosią z domu Wolf i z jej bratem, Markiem Wolfem, żeby zobaczyć dom rodzinny (istnieje do dziś, ale niedługo ma być wyburzony).

piątek, września 22, 2017

Miloslav Toman i jego interpretacja Geografii Ptolemeusza

Pojąłem właśnie mój błąd, gdy opisywałem moją ulubioną identyfikację obiektów terenowych z Wielkiej Germanii Ptolemeusza. Autorem tej identyfikacji (wg której na przykład patrzę przez moje północne okno na Arsonium – oppidum na Górze Dorotce, a przez okno południowe na najwyższe wzniesienia Gór Sarmackich - Babią Górę) jest Miloslav Toman, a Vokalek i Janackova to tylko autorzy map fizycznych, na które Toman naniósł swoje wyniki!

Czytajmy więc Tomana. Podaję namiary na jego tekst w formacie PDF: tutaj

piątek, sierpnia 18, 2017

«Kod Ptolemeusza»

Nasze poszukiwanie osad na ziemiach polskich z czasów wpływów rzymskich wkracza na nowe tory. Kolejna próba złamania "Kodu Ptolemeusza" została opisana w książce niemieckiego zespołu naukowców, w Germanii i Wyspie Thule*. I wygląda na to, że ta praca będzie teraz punktem odniesienia dla badaczy. Dobrze udokumentowana metoda badawcza, sensowny sposób przeliczenia koordynat Klaudiusza Ptolemeusza z uwzględnieniem ciekawie opisanego błędu**. Jeżeli jest tak, jak piszą Kleinberg, Marx, Knobloch i Lelgemann, Ptolemeusz opisał realnie istniejące osady na ziemiach dzisiejszej Polski (a nie rozrzucił na mapie jakieś zasłyszane i zniekształcone nazwy, jak sugerowało wielu naszych historyków). Ktoś musiał do tych miejsc dotrzeć z odpowiednimi urządzeniami (kwadrant, triquetrum), dokonać pomiarów, przekazać je badaczowi.

Nazwy wymienione przez Ptolemeusza są fascynujące. Zajmowałem się nimi na blogu Aldrajch już w przeszłości (np. Leuco-ristus, Arsōnion). Komu uda się złamać "Kod Ptolemeusza" (czyli dowieść ponad wszelką wątpliwość, na czym polegał błąd w przeliczeniach badacza z II w.), ten wniesie nieoceniony wkład w badania sytuacji osadniczej i etnicznej na ziemiach dzisiejszej Polski przez okresem Wędrówek Ludów. Do tej pory przyjmowałem za najbardziej miarodajne ustalenia czeskiego uczonego Miloslava Tomana z jego Die Karte des Großen Germaniens von C. Ptolemaios. Interesujących przeliczeń dokonał też Lubimir Czupkiewicz w Pochodzeniu i rasie Słowian (Nortom, Wrocław 2002). Poniżej prezentuję jedną z map, które znalazły się w pracy niemieckich uczonych. Do zaprezentowanych przez nich lokalizacji na ziemiach dzisiejszej Polski i Czech podaję miejscowość (polis) z mapy Ptolemeusza, (1) lokalizację z pracy Germania und die Insel Thule (2011), (2) lokalizację Miloslava Tomana [ponieważ preferuję te przeliczenia, zaznaczam jako pogrubione] oraz (3) lokalizację Lubomira Czupkiewicza z Pochodzenia i rasy Słowian (2002). Jak widać, ustalenia niemieckich uczonych i Czupkiewicza prawie się pokrywają, za to ustalenia czechosłowackich kartografów odnajdują pokrycie w wykopaliskach archeologicznych:

18 Suebus fluvius: (1) rz. Świna, (2) rz. Odra, ujście, (3) rz. Odra, ujście

19 Viadua fluvius: (1) rz. Słupia, (2), rz. Słupia, (3) rz. Słupia

20 Vistula fluvius: (1) rz. Wisła, (2) rz. Wisła, ujście, (3) rz. Wisła, ujście

33 Sarmatici montes: (1) Babia Góra, (2) Jaworniki, Beskid Śląski, Karpaty, (3) Beskid Wyspowy
 
40 Asciburgius mons: (1) Studenec (Góry Łużyckie), (2) Zgorzelec (Góry Izerskie), (3) ?

41 Asciburgius mons: (1) Góry Świętokrzyskie, (2) Prudnik (Jesieniki), (3) ? 

56 Laciburgium: (1) k. Ueckermünde, (2) na południowy-zachód od Gorzowa Wlkp, (3) Wolin

57 Bunitium: (1) Lubieszewo, (2) na południowy-wschód od Gorzowa Wlkp, (3) Kamień Pomorski

58 Virunum: (1) k. Drawska Pomorskiego, (2) m. Poznaniem a Zieloną Górą, (3) Drawsko Pomorskie

59 Viritium: (1) k. Człopy, (2) na północny-wschód od Leszna, (3) Tuczno

60 Rugium: (1) k. Miastka, (2) Rogowo k. Gniezna, (3) Miastko

61 Scurgum: (1) k. Chojnic, (2) Skorzęcin k. Gniezna, (3) Kamień Krajeński

62 Ascaucalis: (1) Osielsk (k. Bydgoszczy), (2) Kalisz, (3) Solec Kujawski

82 Susudata: k. Fürstenwalde, (2) m. Zgorzelcem i Legnicą, (3) Kostrzyń n. Odrą

83 Colancorum: (1) k. Kostrzyna n. Odrą, (2) Legnica, (3) Torzym

84 Lugidunum: (1) Krosno Odrzańskie, (2) okolice Kłodzka, (3) Polkowice

85 Stragona: (1). k. Zgorzelca, (2) Strážná k. Landškroun, (3) Nowe Miasteczko

86 Limis lucus: (1) k. Sierakowa, (2) Wrocław, (3) Opalenica

87 Budorigum: (1) k. Głogowa, (2) okolice Nysy, (3) Góra k. Głogowa

88 Leucaristus: (1) k. Leszna, (2) okolice Opola, (3) Krobia k. Leszna

89 Arsonium: (1) k. Ostrzeszowa, (2) okolice Sosnowca, (3) Burzenin k. Sieradza

90 Calisia: (1) Kalisz, (2) Kalety k. Częstochowy, (3) Kalisz

91 Setidava:  (1) k. Konina, (2) na południowy-wschód od Pabianic, (3) Ślesin

111 Hegetmatia: (1) k. Mladá Boleslav, (2) Staré Hradisko, (3) Nysa

117 Carrodunum: (1) k. Rýmařova, (2) Łęg Piekarski, (3) Częstochowa


______________________________
* A. Kleineberg, Ch. Marx, E. Knobloch i D. Lelgemann, Germania und die Insel Thule. Die Entschlüsselung von Ptolemaios' "Atlas der Oikumene", WBG, Darmstadt 2011

** [z Wikipedii:] "W Instytucie Geodezji i Geoinformacji na Uniwersytecie Technicznym w Berlinie grupa naukowców składająca się z filologów klasycznych, matematyków i kartografów podjęła próbę skorygowania błędów i wypracowała tzw. "geodetic deformation analysis"[26] (analiza deformacji geodezyjnych). Na jej podstawie powstał wykaz miast (poleis) z "Magna Germania" (Księga II) z ich lokalizacjami na terenie dzisiejszych Niemiec i Polski. Według berlińskich naukowców lokalizacje te korespondują również ze stanowiskami archeologicznymi współczesnej Ptolemeuszowi kultury wielbarskiej[27], w których wcześniej odkryto gockie osady i miejsca pochówków[28]. W wyniku badań przyjęto założenie, że dla stworzenia Magna Germania Ptolemeusz, który sam nie dokonywał wszystkich pomiarów, korzystał nie tylko z wiedzy kupców przemierzających te tereny ale także z map profesjonalnych wojskowych kartografów[29]."

czwartek, lipca 13, 2017

Drybok, Grudziądz i Wdzydze – starożytności gockie

Germańskie nazwy na terytorium północnej Polski (na podst. Z Babika)
Na Tolkniętym zajmuję się gdańskimi korzeniami prof. J.R.R. Tolkiena, to tutaj czas przyjrzeć się germańskim nazwom miejscowym na obszarze Pomorza i Wielkich Jezior, gdzie żyli pierwsi Tolkienowie. To tereny archeologicznej kultury wielbarskiej (patrz mapa), czyli ziemia wymienionych w poemacie Widsith "Gotów Wiślańskich":
Wulfhere sohte ic ond Wyrmhere; ful oft þær wig ne alæg, þonne Hræda here heardum sweordum ymb Wistlawudu wergan sceoldon ealdne eþelstol ætlan leodum. 
'Wulfhera nawiedziłem i Wyrmhera, często tam walka nie ustawała, kiedy Hredów wojsko twardym mieczem obok Gotów Wiślańskich puszczy bronić musiało, starej ojczyzny, przed wojami Attyli.' 
Wiele lat temu nałożyłem dane toponomastyczne (na podstawie monumentalnego dzieła Z. Babika Najstarsza warstwa nazewnicza na ziemiach polskich, Kraków 2001) na mapę kultur archeologicznych (z Wielkiej Historii Polski, t. 1). Myślę, że wynik zainteresowałby Profesora, który od najmłodszych lat fascynował się językami germańskimi i świetnie poznał język gocki. Najbliżej Gdańska (który niegdyś też podejrzewano o germańską etymologię, łącząc tę nazwę z przekazaną przez Jordanesa nazwą Gothiscandza, która prawdopodobnie pochodzi od goc. *gutisk-an[d]ja 'gockie pogranicze, kres' – Wikipedia; albo po prostu z germ. *Geutanisk- 'gocki'*) płynie rzeka Drybok, która najpewniej składa się z elementów Dry-bok, a -bok, jak w innych podobnych nazwach na naszych ziemiach, pochodzi od germ. *baki-, *bakiz 'potok, niem. Bach, ang. beck'). Pierwszy element jest niejasny**.

Kolejna nazwa to Grudziądz, dla której Babik proponuje germańską etymologię z końcówką -ing/-ung. I znów pojawia się problem -t- > -d-, bo najłatwiej byłoby Grudziądz skojarzyć z gockim plemieniem Greutungów (słow. Grudziądz < germ. *Greutung), ale dziś jeszcze nie potrafimy wyjaśnić, jak -t- dostało się do słowiańskiego jako -d-. Moim zdaniem związane jest to z pośrednictwem Wenedów. Babik zwraca uwagę, że nazwa miasta może wywodzić się od nazwy obiektu terenowego w tej okolicy - stromego wzgórza nad Wisłą, na którym zbudowano osadę (Babik, str. 128).

Trzecia nazwa to Wdzydze, nazwa jeziora, która ma być może coś wspólnego z nazwą rzeki Wdy (Babik opisuje, że niektórzy autorzy łączyli Wdę z opisanymi przez Jordanesa Widiwariami). Niedaleko Wdzydz znajdują się słynne sądowe kręgi kamienne Gotów w dzisiejszych Odrach i Węsiorach, a także osady kultury wielbarskiej. Babik nazwę interpretuje jako słowiańskie *Vьdędz'ь > *Wdziądz > mn. Wdziądze > dziś Wdzydze (Babik, str. 300-301). Ta forma miałaby być pożyczką od germańskiej, gockiej formy z typowym dla Skandynawii (skąd Goci przybyli na ziemie dzisiejszej Polski) elementem -ing/-ung. A zatem *Vidung?

Chcę jeszcze przypomnieć mój artykuł "Mroczna Puszcza jest tu", gdzie opisuję gockie zainteresowania Profesora Tolkiena (to najpopularniejszy tekst na Tolkniętym). Ciekawe, czy Profesora zainteresowałaby informacja o jego pochodzeniu z Gothiskandzy, z praojczyzny Gotów?


_________________________

* U Babika wygrywa słowiańska etymologia od hipotetycznej (bo nigdzie jej nie nie odnotowano) nazwy rzeki *Gdania (Motława?). Zakłada on jednak, że możliwa jest też etymologia od *Gudanisk 'gocki', ale badacz pisze: "Wystarczy jednak zauważyć, że pobyt Gotów w okolicach Gdańska przypada na okolice przełomu er, gdy nazwa etniczna Gotów miała już z całą pewnością przesuwkowe -t-. Kto zatem zapożyczyłby i przekazał Słowianom nazwę starszą, pochodzącą zresztą z okresu, gdy na korzyść pobytu na tym terenie Pragotów brak jakichkolwiek argumentów historycznych? (Babik, str. 381). A może jednak warto wziąć pod uwagę pośrednictwo jakiegoś lokalnego ludu (kentumowych Wenetów?), którzy przekazaliby formę z -d- przybyłym na te tereny Słowianom (którzy zasymilowali Wenetów)?  Być może był to język tego typu, który spowodował, że germańskie Gut- 'Gota' stało się litewskim Gudai 'Białorusini, dawniej Polacy'), choć w jaćwieskim-narewskim pozostało Guti 'Krzyżacy' (patrz "Pogańskie gwary Narewu").

** Nie wiemy, w jaki sposób germańskie þ miałoby przejść w słowiańskie d. Moim skromny zdaniem możliwe jest to, gdy przyjmiemy pośrednictwo języka (substratowego, może wenedzkiego?), dzięki któremu Słowianie zastaliby þ jako d.

piątek, maja 26, 2017

Niepokalana z Sosnowca... i Madrytu


Znacie "Sosnowieckiego Aniołka"? To fragment obrazu, który znajduje się w samym centrum stolicy Zagłębia.

Kiedyś w ołtarzu głównym mojego parafialnego kościoła (kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa, czyli "Matka Kościołów Sosnowieckich"), teraz na lewo od ołtarza. Piękny obraz Niepokalanej. W 2013 na Facebooku pytałem: "Drodzy Księża i Parafianie. Jaka jest historia naszego obrazu Niepokalanej? Jestem zachwycony tym wizerunkiem, wiem, że był on niegdyś główną częścią starego neogotyckiego ołtarza... No właśnie - ołtarz był neogotycki, a ten obraz jest wyraźnie klasycyzujący. Czy nie pochodzi on z przełomu XVIII i XIX w.? Czy był wcześniej w innym kościele? Bardzo interesujące dzieło sztuki!".

No i zupełnie przez przypadek odkryłem, jaki obraz stał się wzorem dla jakiegoś XIX- lub XX-wiecznego autora, który wykonał swoją wersję tego dzieła. Oglądając w Googlach różne dzieła sztuki barokowej (w związku z moimi badaniami nad #TolkienAncestry) natknąłem się na obraz Murillo, przechowywany w madryckim Muzeum Prado:


Obraz zatytułowany jest Maryja Niepokalanie Poczęta, powstał w latach 1660-1665 i jest dziełem hiszpańskiego barokowego malarza Bartolomé Estebana Murilla. Znajduje się w zbiorach Muzeum Prado w Madrycie.

"Sosnowiecki Aniołek" jest równie rozkoszny, jak ten madrycki (widać go pod prawą stopą Maryi).

I jeszcze ciekawostka – według książki Korzeniec prof. Białasa, kafle na podłodze mojego kościoła parafialnego kładł główny bohater, Pan Korzeniec. Sam kościół w posoborowych został praktycznie zdewastowany przez nowe porządki liturgiczne (albo ich nieopaczne rozumienie). Ale w czasach naszego poprzedniego proboszcza pojawił się nowy piękny ołtarz neogotycki. Zrealizowały się się w praktyce postulaty Ducha liturgii Josepha Ratzingera (papieża Benedykta XVI).