niedziela, marca 19, 2017

YP350+:
przodkowie Derdzińskich z czasów upadku Rzymu

 
 
Kilka dni temu przyszły ostatnie wyniki badań mojego genotypu. Dziejami mojej rodziny Derdzińskich zajmuje się specjalista, pan Łukasz Lubicz Łapiński. Przesłał mi powyższą grafikę i następujące informacje:
 
Potwierdziła się intuicja p. Łapińskiego, że nasza linia męska należy do linii prusko-jaćwieskiej! Mamy już dane z czasów upadku Imperium Rzymskiego i kształtowania się etnosów Europy Środkowo-Wschodniej. Mój marker YP350+ datowany jest na pierwsze stulecia po Chr. 
 
W projekcie szlachty mazowieckiej figuruje kilka rodzin z tej grupy. W XV w. rodziny te dowodziły, że są potomkami prusko-jaćwieskich wojów, Obizora i Windyki, a ja jestem gdzieś tam z nimi na tej samej gałązce genealogicznej – tylko kilka wieków wcześniej.

Mam też bliski "match" genealogiczny. To słynna rodzina Skłodowskich (tych od Marii Curie-Skłodowskiej), potomków rycerza Skoda, który był potomkiem Obizora. Nasza noblistka pochodziła z rodu herbu Prus. I jak widać nie jest to przypadkiem, bo była potomkinią pruskich rodzin. Ciekawą informacją dla moich krewnych z rodziny Derdzińskich będzie bez wątpienia fakt, że słynna polska noblistka jest naszą daleką ciotką.

czwartek, marca 02, 2017

Jestem R1a-Z92



Czego można się dowiedzieć z badań DNA? Oto historia moich męskich przodków...

Pochodzimy z Afryki. Jak wszyscy Wy. Moi męscy przodkowie wywędrowali z Afryki ok. 70-100 tysięcy lat temu. Gdzieś około 16 tys. lat temu nasza linia genetyczna (R1a) wydzieliła się gdzieś w Azji Środkowej (albo nawet na Bliskim Wschodzie). Moi męscy przodkowie brali udział w rewolucji neolitycznej. Moi męscy przodkowie byli Praindoeuropejczykami! Ok. 3500 lat przed Chr. oddzieliliśmy się od reszty Indoeuropejczyków jako gałąź europejska Z283. Około 3 tys. lat przed Chr. staliśmy się Indoeuropejczykami z Europy Środkowej i Wschodniej (Z280). a potem moi męscy przodkowie stali się założycielami linii bałtyjskiej (Z92)... Teraz się okaże, czy moi męscy przodkowie byli Estiami (czyli Bałtami Zachodnimi), czy może należeli do rodów Bałtów Wschodnich, którzy po slawizacji stali się Słowianami Wschodnimi... Stawiam na tę pierwszą opcję.
 
Recent YDNA results. Now the next test will provide the information if the Derdziński family male ancestors were of West Baltic or East Baltic/East Slavic ancestry. I suppose it will be West Baltic line of the Jotvingians or Prussians. The oldest Derdzinski family members lived in 18th c. near Augustów, in former Baltic teritories.

Dziopakowie z Ruskiej Wsi, Derdzińscy z Jaćwieży...

Dzięki serwisowi Geneteka znalazłem właśnie brakujące w moim drzewie dane na temat moich prapradziadków spod Rzeszowa. Wyciągam z niepamięci Błażeja Dziopaka i jego żonę Mariannę oraz Jakuba Pękalę i jego żonę Katarzynę. Byli oni rodzicami moich pradziadków: Józefa Dziopaka i Agaty Pękali z Ruskiej Wsi. Józef i Agata Dziopakowie to rodzice mojej babci Helenki z Łańcuta, która wyszła za Edwarda Derdzińskiego i była mamą mojego taty, Stanisława.

Akt dotyczy chrztu małego Stasia Dziopaka z Ruskiej Wsi, który urodził się 8 kwietnia 1895, ochrzczony był 15 kwietnia tamtego roku i niestety zmarł 8 lipca 1897 roku. Być może mój tata otrzymał imię aby upamiętnić małego braciszka swojej mamy?


A myśląc o samych Derdzińskich, łącząc swoje badania genetyczne (które moich męskich przodków wywodzą z plemion Bałtów - zapewne Prusów lub Jaćwingów) z tym, co podają nam źródła genealogiczne, dochodzę do wniosku, że prawdopodobnie wszyscy Derdzińscy w Polsce pochodzą z północnej części dzisiejszego Podlasia, z ziem dawnych Jaćwingów - że są w zasadzie spolonizowanymi Jaćwingami. W dawniejszych czasach, w XVIII w., Derdzińscy mieszkali głównie w okolicy dzisiejszego Augustowa, w wiosce Turówka, w Bargłowie itd. Teraz nie dziwi mnie nazwa Derdzini na dzisiejszej Łotwie... Derdzińscy migrowali zapewne (być może przed rosyjską branką) do Galicji (gdzie mieszkali moi Derdzińscy przodkowie), ale też w okolice Konina (dawny zabór rosyjski) i być może także na Inflanty - stąd nazwa wioski i jeziora Derdzini.


sobota, lutego 25, 2017

gъpanъ czyli noblesse oblige

Mamy tę piękną, grzecznościową polską formę Pan, której warto używać. Ona łagodzi obyczaje, sprawia, że nabieramy dystansu do swojej własnej wrogości, że łagodnieje nasza mowa. Jesteśmy narodem, którym się "panuje", w którym się tej formy używa, żeby odróżnić się od zwykłego "chama". Chyba chamem nikt za bardzo być nie chce. Bądźmy narodem panów. Lepsze to niż być narodem chamów. No bo skoro już się Polacy wzorują na swojej dawnej szlachcie, na panach, to noblesse oblige.


Tym bardziej, że słowo pan ma naprawdę ciekawą etymologię. Być może pochodzi od irańskich Sarmatów, którzy panowali Słowianom (znanym np. u Herodota jako Scytowie Rolnicy) w czasach starożytnych. Nasz pan to prawdopodobnie słow. *gъpanъ (stąd staroczeskie hpan, zapożyczone węgierskie żupan itd.), co wiązać można ze staroindyjskim gópas jak poświadcza Max Vasmer.

wtorek, lutego 14, 2017

Głębiej w dzieje linii przodków...

Przed wyjazdem do Nowej Zelandii wykonałem kolejne badania Y-DNA, korzystając z pomocy pana Łukasza Lubicza Łapińskiego, znanego polskiego genealoga genetycznego. O możliwościach, które stały przede mną, zanim nie wysłałem do Berlina próbek, pisałem już wcześniej ("Jestę Wikingię?"). Okazało się, że zgodnie z domysłem p. Łukasza moi przodkowie nie byli ani "Wikingami", ani żydowskimi Lewitami z linii Aszkenazyjskiej (jak zawyrokował Genographic). W tej chwili na 90% moi męscy przodkowie okazują się Bałtami. Oto, co na ten temat pisze badacz:
"Typowane przez mnie oba wyniki POZYTYWNE. Marker Z91 datowany na ok. III tys. p.n.e. - typowy dla populacje Europy Środkowej i wschodniej - POZYTYWNY.
Marker Z91 datowany na połowę II tys. p.n.e. - typowy dla populacji Polski Północno-Wschodniej, Białorusi, Litwi i Łotwy - POZYTYWNY

Jesteśmy na dobrej drodze.

Wg mnie geny należą też do kolejnych bałtyjskich linii -> Z685 i jej grupy YP270
Zerknij w załacznik R1a-clades dla przypomnienia - albo lepiej wydrukuj sobie - bo to już Twoje drzewo genealogiczne.

Powoli wkroczyć można już z prehistorii i neolitu w epoke żelaza i antyku. Kolejny zestaw markerów pozwoli ściąć chronologię o połowę, a przy szczęściu jesteśmy juz w pierwszych wiekach n.e. i okresie formowania się państw i organizacji plemiennych w tej części Europy. Kolejny załacznik R1a-Z92.JPG pokazuje zasięg dwóch głownych linii R1a-Z92 oraz po prawej - bardziej szczegółowy dalszy podział.
Proponuję kolejne strzały, przeskakując kolejne poziomy od razu sprawdzić YP351 - marker typowy juz dla Bałtów Zachodnich (Prusowie, Jaćwingowie, Galindia) i w zależności od wyniku koljeny poziom w dół."
To wszystko jest niesamowicie ciekawe. Okazuje się, że moi męscy przodkowie mogli być zeslawizowanymi Bałtami, może Prusami, a może Jaćwingami. Kto wie, czy jako Mazowszanie nie wyemigrowali w XV w. na południowy-wschód, gdzie osiedlili się w okolicy Krysowic (skąd pochodzili moi pradziadowie) albo na Podolu (bo tam znalazłem ślad Derdzińskich z XVII w.). Będę sprawę badał dalej. Teraz nie mogę już odrzucać możliwości, że Derdziny w Łatgalii na Łotwie, jedyna miejscowość, której nazwa podobna jest do mojego nazwiska, mogą mieć jakiś związek z moją rodziną. 


czwartek, stycznia 12, 2017

»Dębno«, »Dębieniec«?

Wszyscy znani mi przodkowie byli mieszczanami z małych miejscowości: Derdzińscy to Łańcut i Przemyśl – Wolfowie to Szopienice i Pilchowice. Choć ich przodkowie byli zagrodnikami i chałupnikami, to jednak w pamięci rodzinnej jest mieszczaństwo, praca w oświacie, w biurach, w rzemiośle, w handlu. I my mamy swoją legendę heraldyczną. Mój tata bowiem twierdził, że jesteśmy herbowi i nasz herb to – o ile pamiętam – "Dębieniec". Nie znam takiego herbu, a sama herbowość to raczej jakaś naciągana legenda (choć moja prababka ojcowska nazywała się Koptyńska, a wcześniej jeden z pradziadków wżenił się w Brylińskich), ale jest to miłe. W każdym razie najbliższy nazwą jest herb Dębno.