Jak czytelnik mojego bloga zapewne zauważył, od lat próbuję odnaleźć przodków mojego prapraprapradziadka (czyli "4 x pra") Josepha Wolffa (1752-1792) i dowiedzieć się, skąd do Pilchowic przybył w okolicach roku 1780 ród Wolffów (dziś Wolfów, a w rodzinie brata mojego dziadka Jerzego nawet Wilczyńskich - bo tam władze PRL-u dały radę wymóc spolszczenie tego nazwiska).
Mój prapraprapradziadek Joseph Wolff, który założył ród Wolffów z Pilchowic i potem Szopienic, był murarzem, a zmarł w Pilchowicach w 1792 roku na "puchlinę wodną" (niem. Wassersucht) w wieku lat 40. Na szczęście dochował się wielu potomków (patrz drzewo genealogiczne poniżej), w tym mojego praprapradziadka, Johanna Wolffa. Przeprowadzone w tym roku pełne sekwencjonowanie jednego ze współczesnych potomków Josepha wskazuje na linię ojcowskiego Y-DNA, która jest nietypowa dla Polski, a za to występuje w głębi Niemiec. To haplogrupa R1b-BY112933 z matchami SNP w rodzinach Küster, Reinbolt, Grimm, Wagner i Wessels; wspólny przodek tych rodzin miałby żyć około IX wieku po Chr. na terenie Turyngii (te estymacje mogą jeszcze ulec zmianie).
Joseph Wolff ożenił się z lokalną pilchowicką panną,
43-letnią Katarzyną Sekułą (jej przodków znam aż do XVII w.). Mieli 7
dzieci, a moja praprapraprababcia też opisywana jest w księgach jako murarka. Niestety
nie wiem, gdzie urodził się mój Joseph Wolff. Wiem tylko, że było to
około 1752. Jako murarz mógł przybyć z bliska, ale też z daleka. Poszukuję go w księgach parafialnych od dawna. Mój trop sięgający do parafii w Kałkowie koło Nysy okazał się fałszywy (patrz tutaj). Oto nowe znaleziska:
(1) Herrnstadt (Wąsosz) na Dolnym Śląsku
Na FamilySearch pojawił się kolejny kandydat na mojego prapraprapradziadka. Oto urodzony w 1752 Johann Joseph Wolff z Herrnstadt, w powiecie Guhrau (dziś Wąsosz na Dolnym Śląsku). Duży argument za tą kandydaturą to imię ojca — Frantz (Franciszek). Mój Joseph Wolff w Pilchowicach swoje pierworodne dzieci nazwał Franciscus i Francisca. Jego syn Johann (jak pierwsze imię Johanna Josepha) to mój praprapradziadek.
Ojciec Josepha, Frantz Wolff był najemcą (niem. Pachter) we wsi Heinzebortschen (dziś Borszyn Wielki). Nazwisko panieńskie mamy to Wirtt. W Herrnstadt zapewne słyszało się czasem język polski. No i parafia chrztu była katolicka. I Herrnstadt, i Pilchowice leżały wówczas w Królestwie Prus. Wiele rzeczy zatem pasuje.
(2) Hartkirchen w Górnej Austrii
Inny trop wiedzie do Górnej Austrii. Gdyby
ten Joseph Wolff (patrz niżej) urodzony w 1752 w Hartkirchen w Górnej Austrii był
moim przodkiem, który założył
rodzinę w Pilchowicach, byłoby to mniej więcej zgodne z sugestiami serwisu 23andMe oraz z mapkami migracji
Y-DNA na Globetrakkerze na FTDNA dla R1b-A7224. Imię jego ojca,
Johanna (który był mieszczaninem oraz szewcem w Aschach an der Donau), to imię jego syna, a mojego praprapradziadka Johanna Wolffa z
Pilchowic. Być może jestem blisko, bo w księgach tej parafii nie ma już
potem śladu Josepha. Albo umarł (i nie zostało to odnotowane), albo wyemigrował (być może właśnie na Śląsk):
A Wy jak sądzicie? Mój przodek Joseph Wolff urodził się w Herrnstadt (Wąsoszu) na Dolnym Śląsku, w Hartkirchen w Górnej Austrii czy w innym zupełnie miejscu?





Komentarze
Prześlij komentarz