wtorek, marca 04, 2008

aldrajch...

Ryzykownie zaczynam... Przecież Aldrajch to dziś nazwa pejoratywna, zapisywana najczęściej (na przykład na stronach wściekłych kiboli) małą literą jako aldrajch. Za Brynicą, na moim rodzinnym Śląsku (ja, jest żech Ślonzokiym), tak określa się Sosnowiec z przyległościami. Etymologia tej nazwy to niemiecki termin Altreich 'Stara Rzesza; dawne państwo', którym określano te tereny Polski, które zostały w czasie okupacji wcielone siłą do III Rzeszy, bo przed wiekami okresowo były związane z Niemcami. Zagłębie Dąbrowskie, a wcześniej Księstwo Siewierskie, na którego obszarze znajduje się Sosnowiec (w którym mieszkam) należało do Rzeszy w średniowieczu (od XIV do XV w.) i po III rozbiorze (jako tzw. Neu-Schlesien 1793-1807 - stąd Sosnowiec w Województwie Śląskim ma jakieś tam historyczne uzasadnienie)...

Dziś dla Ślązaka z Szopienic, Mysłowic i innych śląskich terenów na zachód od Rzeki (tak, chodzi o pradawną granicę na Brynicy i Czarnej Przemszy) Aldrajch to nieprzyjazny / nieznany / nieodgadniony (niepotrzebne skreślić) kraj na drugim Brzegu... Kaj? Do Aldrajchu? A paszport mosz? Gorole z Aldrajchu są dla Hanysów ze Śląska jak hobbici z Shire dla hobbitów z drugiego Brzegu, zza Brandywiny, z tak odmiennego od Shire'u Bucklandu.

Dlaczego więc Aldrajch? W moim blogu dotknę nie raz tego, o czym mówi etymologia tej nazwy: Królestwa Rzeczy Minionych, Prastarej Dziedziny. Będzie więc tu trochę o wartościach, które dzisiejszemu światu wydają się czasem passé, niewygodne i niemodne, będzie trochę o grzebaniu pośród korzeni pojęć, słów i nazw, będzie też wreszcie czasami o tym jedynym w swoim rodzaju miejscu na ziemi, jakim jest pogranicze śląsko-galicyjsko-zagłębiowskie (kilkanaście kilometrów od miejsca, z którego piszę znajdował się Dreikaiserreichsecke, Trójkąt Trzech Cesarzy, czyli przed stu laty granica między Prusami, Rosją i Austro-Węgrami). No i coś o moich podróżach z Aldrajchu - tam i z powrotem...

Sam nie wiem, czym stanie się ten zakątek internetu. W każdym razie zapraszam wszystkich, którzy tu zajrzą do lektury i komentowania moich bazgrołków, grafomanii i dyrdymałek...



22 komentarze:

  1. Cieszę się, że masz teraz bloga. Już widzę, że piszesz ciekawe rzeczy :-) Owocnego blogowania życzę :-)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się smakowicie. Życzę powodzenia i obiecuję wracać tutaj często.

    OdpowiedzUsuń
  3. Serdeczne dzięki! A ja niebawem stworze tu listę linków do ulubionych blogów i nie zabraknie tam ani blogu Hyalemki, ani Jasia Oko ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki rozpęd, tyle wpisów na początek... ;-) Ja też życzę powodzenia, niech ci tego rozpędu starczy na jak najdłużej. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "a wcześniej Księstwo Siewierskie, na którego obszarze znajduje się Sosnowiec (w którym mieszkam) należało do Rzeszy w średniowieczu (od XIV do XV w.)"
    Nie do końca, przyjacielu, z tym się zgodzę. Prawdą jest, że Księstwo Siewierskie było własnością książąt śląskich do XV wieku. Faktem jest, że w średniowieczu (jeśli dobrze pamiętam w XII/XIII wieku) przez krótki okres czasu dzisiejsze Zagłębie podlegało książętom śląskim. Rejon obecnego Sosnowca jednak, jak i Będzin (istotne w tamtym czasie miasto) nie należało nigdy do Księstwa Siewierskiego, lecz do Królestwa Polskiego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy Michale, masz dużo racji. A jednak znaczna część dzisiejszego Sosnowca należała do Księstwa Siewierskiego. A że Niemcy wcielili np. Będzin (pod nazwą Bendsburg) do Altreichu, to sprawa przedziwna, bo Będzin chyba nie był też częścią Neu-Schlesien po III rozbiorze, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  7. I jeszcze jedno. Bardzo Podoba mi się pomysł na Twój blog. Jak piszesz, ja, jest żech Ślonzokiym i mieszkasz w Zagłębiu, oraz Gorole z Aldrajchu są dla Hanysów ze Śląska jak hobbici z Shire dla hobbitów z drugiego Brzegu, zza Brandywiny, z tak odmiennego od Shire'u Bucklandu. A co ja mam powiedzieć? Co dziennie przekraczam granicę 2 razy - do prazy i z pracy. I to gdzie! Na głębokim Śląsku! Rybnik! Co ja, gorol, tam robię? ;-)
    Mav.

    OdpowiedzUsuń
  8. Drogi Reikhardusie! Do Niemiec włączyli nas hitlerowcy myślę głównie ze względu na zasoby naturalne. A co do okresu między III rozbiorem, a Księstwem Warszawskim, to zdaje mi sie, że byliśmy (znaczy Będzin) w Neu-Schlesien. Nie pamiętam dokładnie, ale chyba nawet zamek dostał się w ręce jakiegoś odłamu Hohenzolernów.
    Mav.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak, myślę, że mieszkanie na pograniczu kultur jest bardzo ciekawym doświadczeniem. Ten blog ma m.in. pokazać, jak ja to przeżywam i jak jest to dla mnie ważne. Ja sam jestem po mieczu Galicjaninem (rodzina wywodzi się aż spod Lwowa) a po kądzieli zakorzenionym w śląskiej ziemi Hanysem. A urodziłem się w innej zupełnie krainie - w pamiętającym carskie czasy Sosnowcu (będzie tu też o odkrywaniu rosyjskich i żydowskich śladów w Sosnowcu, o tak!).

    Dzięki, Maveru, za głos.

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja, jakem Maveru, będę co jakiś czas wciskał swoje trzy grajcary jako Będziniak z galicyjskimi korzeniami. :-D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapowiada się ciekawie. Będę co jakiś czas wpadać, bo na pewno znajdzie się to coś wartego przeczytania.

    Lord Ya

    OdpowiedzUsuń
  12. Myli się Pan, ponieważ Księstwo Siewierskie nie należało nigdy do Rzeszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety 1939 -1945 należało,
      i w sredniowiecu też, od hołdu księcia raciborskiego na rzecz Króla czeskiego do momentu sprzedaży biskupom Krakowskim

      Usuń
  13. księstwo siewierskie było częścia księstwa bytomskiego, wcześniej cieszyńskiego, jeszcze wcześniej opolsko-raciborskiego, jeszcze wcześniej księstwa krakowskiego tak jak kasztelania bytomska oraz tereny pod tychami-paprocany

    OdpowiedzUsuń
  14. dobre, dobre, pozdro.... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. szczerze, to bezsilność jakąś w tych dywagacjach widzę, a przecież toć to historyja tylko, jasne, że zacnie Panowie rozprawiają o niej, ależ ile to zmieni? a co wnosi do przyszłości narodu? hahahaha
    po...działy mnie zawsze śmieszyły, ci stąd tamci stamtad, po co to?
    może dlatego, że uważam, należy przyjąć jedną (prawdziwą) opcję patrzenia na jestestwo swoje i innych, i bez kozery powiem nie jestem Waszym krojcokiem! pozdrawiam serdecznie wszystkich piszących blogi, komentarze i nie tylko! Ave! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Poczytajcie książkę Antony Oskara Klaußmanna: "GÓRNY ŚLĄSK PRZED LATY" (tyt. oryginalny Oberschlesien vor 55 Jahren und wie ich es wiederfand1). Dużo informacji o pograniczu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna książka. Także i ona zainspirowała ten blog. Dzięki, Anonimowy :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem z Sosnowca, ale jestem przyjaźnie nastawiony do Ślązaków, bo po prostu ich lubię. :) Mam znajomych w Mikołowie i Murckach. Chodziłem do szkoły w Szopienicach, pracowałem na Śląsku. I też se lubia kapke pogodać. I nawet jeśli czasem się pomylę, nikt mi nie powinien nic pedzieć, bo Wos szanuja.

    OdpowiedzUsuń
  19. żeby zrozumieć skąd pochodzi słowo altrajch,trzeba zrozumieć dowcip, rok 1945 "15 staje na rynku w Katowicach i szafner krzyczy, Katowice rynek dyrektorzy i personalni wysiadać"
    A całe Zagłębie i nie tylko w latach 1939 - 1945
    należało do Altreichu
    A pełne brzmienie to a co Sosnowiec to nie altrajch, bo skąd byli ci niby lepsi Polacy

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie do końca rozumiem, Anonimowy. Ale spoko... Dziś już na szczęście nie ma takiej sytuacji, że z nadania PZPR przywożono na Śląsk kadrę kierowniczą z Sosnowca. Ta sprawa dotyczy poprzednich pokoleń i chyba kompleksów nie trzeba przenosić w przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
  21. Brynica nie jest granicą slasko małopolska
    pas graniczny byl płynny i zmieniał sie
    wraz z włosciami panów feudalnych. Granicą
    dwoch krain jest rozlewisko dorzecze Brynicy
    Przemszy, a dokładniej granica biegnie od połnocy
    od garbu tarnogorskiego, przez płaskowyz głubczycki do podbeskidzia. Spekulacje o granicy na Przemszy są mgliste i wzięte z chodnika i dupiatych rozmów pseudointeligentów.

    OdpowiedzUsuń