czwartek, marca 06, 2008

Церковная улица


Spoglądam na starą rosyjską mapę Sosnowca (ros. Сосновець, choć ponoć na naszym Dworcu Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej czyli dzisiejszym Głównym napisane było przed stu laty: Сосновицы Варшевские - 'Sosnowice Warszawskie') i szukam ulicy, przy której mieszkam. Jest tylko sąsiednia Kilińskiego - na tej mapie z 1903 r. nazywa się ona... Церковная, czyli Cerkiewna! Nie wiedziałem. A nazwa jest piękna i dobrze mi się kojarzy. Cerkiew św. św. Wiary, Nadziei i Miłości (po rosyjsku Веры, Надежды и Любьви) to najbliższa mojego miejsca zamieszkania świątynia. Mój kościół parafialny p.w. Najświętszego Pana Jezusa znajduje się trochę dalej, za torami dawnej Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. W cerkwi bywam kilka razy do roku (ostatnio z miesiąc temu, a wcześniej na bardzo uroczystej liturgii Bożego Narodzenia). Oto co można przeczytać o naszej cerkwi w serwisie sosnowiec.online:

O powstaniu cerkwi przy ul. Kilińskiego zadecydował... wypadek kolejowy, w którym zginęło czworo dzieci dyrektora sosnowieckiego Urzędu Celnego (komory celnej) Włodzimierza Diebila. Tragicznie doświadczony przez życie dyrektor, stał się promotorem akcji budowy świątyni prawosławnej dla osiedlonych w Sosnowcu rodzin rosyjskich urzędników: administracji, kolei, komory celnej, wojska, policji, żandarmerii i straży granicznej. Na działce ofiarowanej przez Kolej Warszawsko - Wiedeńską, stanęła po 15 miesiącach budowy cerkiew pod wezwaniem męczennic: Wiary, Nadzieji, Luby i Matki ich Zofii. Świątynia została poświęcona w listopadzie 1889 r., przez biskupa Lublina Fławieja. Osiem dzwonów ufundował przemysłowiec niemieckiego pochodzenia, Henryk Dietel. Dębowy ikonostas sponsorowali także przemysłowcy pochodzenia niemieckiego, bracia Ernst i Franz Schőn. Początkowo nabożeństwa odprawiali tu duchowni z Granicy, Olkusza i Częstochowy, ale po kilku miesiącach powstała parafia z proboszczem ks. Janem Lewickim (Joan Lewickij). W 1891 r. oddział straży granicznej z Częstochowy podarował cerkwi ikonę Matki Boskiej Częstochowskiej. W cerkwi możemy zobaczyć także, wykonaną w Moskwie w pracowni Głazunowa, ikonę przedstawiającą cztery patronki świątyni. Naszą uwagę zwróci też zapewne ikona Matki Boskiej Kazańskiej i św. Barbary - patronki górników (...).
Cerkiew przy Kilińskiego nie była cerkwią jedyną w moim mieście. Obok mojego liceum im. Emilii Plater znajdowała się piękna cerkiew p.w. św. Mikołaja. Zburzono ją po I wojnie światowej jako symbol władzy rosyjskiej. Dziś żal takiej pięknej budowli...

Przy cerkwi p.w. św. Mikołaja budynek willi Gallota,
dziś siedziba jakiegoś banku


Trzecia sosnowiecka cerkiew p.w. św. Katarzyny znajdowała się na Maczkach. Rozebrano ją w latach 50. XX w. Грустно...

2 komentarze:

  1. Świetny blog, Galu! Naprawdę - notki w Twoim wykonaniu to smakołyki :) Uwielbiam sposób w jaki piszesz. Będę Cię czytał regularnie, bo warto :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Arath, bardzo Ci dziękuję za komentarz. A ja dodałem Twój blog do ulubionych. Pozdrawiam Cię serdecznie!

    Dziś być może wpadnie Tom Goold z Service Packiem - wtedy będę mógł w końcu przenieść do bloga relację z pobytu w Palestynie.

    OdpowiedzUsuń