sobota, sierpnia 16, 2008

Słowiańskie pytania


Gdzieś w sieci (dziś już nie pamiętam gdzie) znalazłem tych kilka słowiańskich wątpliwości. Może wspólnie uda się je wyjaśnić?

- Słowianie nie znali księży przed chrystianizacją, a tymczasem słowo ksiądz jest jak gdyby ogólnosłowiańskie, podobne we wszystkich językach słowiańskich;

- Słowianie nie znali instytucji małżeństwa, a tym czasem małżeństwo podobnie brzmi we wszystkich językach słowiańskich;
- Słowianie nie znali pisma, a słowo pisać jest jakby takie same we wszystkich językach słowiańskich.
- Słowianie nie znali 7-dniowego tygodnia, tymczasem we wszystkich językach słowiańskich mamy takie same czytelnie słowiańskie oznaczenie dni: Pn, Wt, Śr, Czt, Pt, So, Ne (jedynie w rosyjskim niedziela zmieniła się na woskrasienie, ale widać, że to późniejsza zmiana, poniedzielnik zdradza, że pierwotnie pierwszy dzień tygodnia był zwany niedzielnik);
- Słowianie nie mogli znać słów król i królestwo, to oczywiste neologizmy z IX w., urobione w nawiązaniu do mitycznej już w momencie ich powstania potęgi i majestatu Karola Wielkiego; tymczasem powszechnie tak nazywają najwyższy urząd w państwie a obrzędach liturgicznych i tłumaczeniach biblii posługują się nimi dla określenia majestatu Chrystusa (Królestwo Boże).

3 komentarze:

  1. Pewnie odpowiedzią na te wszystkie pytania jest mniej-więcej stwierdzenie, że podobieństwa są wynikiem wzajemnych zapożyczeń poprzez poszukiwanie rodzimych odpowiedników. Jeśli chodzi o terminologię związaną z religią, to pewnie działo się to wszystko w wyniku pracy misjonarzy, którzy wprowadzali potrzebne słownictwo opierając się na słowach, które funkcjonowały już w innych słowiańskich krajach. Co nie? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem "za". Tak pewnie bylo, Kamilu. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sorry, że piszę z półrocznym opóźnieniem, ale teraz dopiero zdecydowałem się przeczytać Twój blog. Mam nadzieję, że to zagadnienie wciąż Cię interesuje, bo może mógłbym odpowiedzieć na pierwsze pytanie.
    Otóż słowo 'ksiądz' związane jest z 'książę', oba pochodzą od psł. *kъnęʒь, a to z kolei jest pożyczka germańską, od pgerm. *kuningaz 'król, władca'. Dlaczego więc we wszystkich językach słowiańskich wyraz oznaczający władcę przeszedł na kapłana? Tak jakby istniał już w tym znaczeniu przed rozpadem wspólnoty prasłow. Mam tutaj taką teorię. Otóż Germanie nie znali urzędu kapłana, u nich funkcje religijne spełniał władca. Więc pewnie dlatego słowianie przejęli ten wyraz w dwóch znaczeniach i oznaczał u nich zarówno władykę, jak i kapłana. Jest tylko jeden szkopuł - nie jest potwierdzone, że Słowianie posiadali kapłanów, ale who knows - przecież o naszych przodkach dane mamy naprawdę bardzo skąpe.

    Pozdrawiam, Adanedhel

    OdpowiedzUsuń