piątek, marca 19, 2010

O wyższości święta Zwiastowania nad świętami Bożego Narodzenia



Wyrównaj do środka
Już za kilka dni, 25 marca, wspomnimy w kościołach Zwiastowanie Pańskie.

Za małą wagę, moim zdaniem, Kościół (czyli my) przykłada do tego święta. W naszym roku liturgicznym dużo większą celebracją i atencją cieszy się Boże Narodzenie (inaczej jest w Kościele prawosławnym, gdzie Zwiastowania nie przenosi się na inny dzień z powodu Wielkiego Tygodnia, gdzie jest specjalna piękna liturgia Zwiastowania itd.). A jednak najważniejszy fakt w dziejach Wszechświata, WCIELENIE Syna Bożego, nastąpiło w wiosce Nazaret na 9 miesięcy przed betlejemskim Bożym Narodzeniem. Samo Narodzenie miało znaczenie jako epifania Pana, ukazanie się poza łonem Matki, ukazanie się światu - Izraelowi (Miryam/Maryja, Yosef/Józef, pasterze) i poganom/gojom (Mędrcy ze Wschodu). Ale "Słowo ciałem się stało" w łonie Maryi w dniu, który nazywamy Zwiastowaniem.

Dlaczego tak słabo podkreślamy ten fakt? Tym bardziej, że dziś musimy być tak często świadkami, którzy krzyczą światu o krzywdzie zabijanych w łonach matek nienarodzonych (według danych Gościa Niedzielnego w roku 2008 zabito w Europie 2,9 mln poczętych dzieci, co daje 327 istnień ludzkich na godzinę i 7468 bezbronnych dzieci na dzień). Dzień, w którym dokonało się Wcielenie, dzień w którym po słowach "Niech się stanie!" Maryja stała się Bogurodzicą powinien być dziś szczególnie świętowany.

2 komentarze:

  1. 2010 lat jak" słowo ciałem się stało".A teraz "kobiety"łona nie mają,tylko "wypożyczalnie" lub "inkubatory"Brr!
    Dlatego Maryja jest przenajświętsza,jest jedyna

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako kobieta bez cudzysłowu PROTESTUJĘ. Kochany Powyższy Anonimowy, i w dzisiejszych paskudnych czasach znajdziesz jeszcze parę bab, które nie robią ze swojego ciała (i duszy - te dwa są za życia nierozdzielne) żadnego hm punktu usługowego. I nie dlatego Maryja jest wyjątkowa, że nie zrobiła z siebie inkubatora czy wypożyczalni. Jej wyjątkowość ma trochę inny powód.

    A swoją drogą, ciekawe, że Bóg potrzebował Matki, nie inkubatora! Rozwoju w miłości i do miłości, nie samych tkanek ciała (które mógł sobie równie dobrze utworzyć "gotowe" i "dorosłe")! Pragmatycznie rzecz biorąc, nielogiczna jest Boża historia - najpierw tyle hm nieproduktywnych lat dzieciństwa i młodości Jezusa tylko po to, żeby przez góra trzy lata mógł nauczać i przez trzy dni spełnić Odkupienie.

    OdpowiedzUsuń