czwartek, listopada 28, 2013

Viajante, wiatyk i lembas...


Wracam na mojego biednego, porzuconego bloga... Obiecuję, że to tutaj - a nie na Facebooku - znajdą się te bardziej przemyślane i dopracowane wpisy... 

Mój przydomek - apelido - które otrzymałem od trenera capoeiry już dwa lata temu, to Viajante (czyt. wiażanczi) czyli 'Podróżnik'. Bardzo ciekawa, bo wiążąca się trochę z Tolkienem, jest etymologia tego słowa (oczywiście u mnie wszystko musi się kojarzyć albo z Tolkienem, albo z religią, albo z capoeirą ).

Słowo występuje w językach romańskich jako wł. viaggiante, hiszp. i port. viajante itd. Pochodzi od określenia podróży (np. hiszp. i port. viaje) + przyrostka osobowego -ante.

Samo viaje 'podróż' poprzez prowansalskie viatge (starofranc. veiage, fr. i ang. voyage) pochodzi od łacińskiego viatĭcum 'zaopatrzenie na podróż' (= sindarińskie lembas 'podróżny-chleb' [sic!], polskie wiatyk - słowo to miało też religijne znaczenie jako Komunia Święta), a w łacinie średniowiecznej 'podróż'. Sam przymiotnik łaciński viatĭcus, -a, -um 'podróżny' pochodzi od słowa via 'droga'.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz