niedziela, stycznia 08, 2017

Rudolf Wolf
Katolik – Ślązak – Polak


Z "Wniosku Odznaczeniowego o nadanie Śląskiego Krzyża Powstańczego"

Rudolf Wolf.

I i II powstanie: Szopienice-Mysłowice

III powstanie: Katowice-Dąb-Załęże pod dowództwem baonowego śp. Pawła Hołoty. W III powstaniu udziału nie brałem do końca, gdyż śp. Wojciech Korfanty dał rozkaz górnikom, by podjęli pracę na kopalniach. Podczas plebiscytu byłem w biurze informacyjnym w Szopienicach. Wywody moje i pracę mogą potwierdzić świadkowie, którzy tak samo brali czynny udział w powstaniach i pracach społecznych.

Przed wybuchem I powstania należałem do tajnej organizacji bojowej pod dowództwem śp. majora Woźniaka. Jako górnik dostarczałem materiały wybuchowe organizacji bojowej, które to materiały śp. Kuc Rudolf odbierał.
To jest Rudolf Wolf.

Rudolf Wolf to mój pradziadek.

Mój pradziadek był powstańcem śląskim i z innymi powstańcami pogonił ze Wschodniego Śląska butne niemieckie władze.

Jestem jego prawnukiem, który ceni dawną niemiecką kulturę i ma szacunek dla języka niemieckiego. Z zainteresowaniem badam niemieckie ślady na ziemi, gdzie mieszkam. Jednocześnie jestem polskim patriotą, jak mój pradziadek Rudolf. I kocham Górny Śląsk. Nade wszystko zaś, jestem katolikiem – katholisch – jak moja śląska i polska rodzina.


Wbrew górnośląskim awanturnikom, antypolskim separatystom – da się to wszystko pogodzić. 

Dla mojej rodziny cytuję życiorys mojego pradziadka Rudolfa, dziadka mojej mamy Małgosi:

Urodziłem się w dniu 13 kwietnia 1881 r. w Pilchowicach, pow. Rybnik jako syn Antoniego i Marii z domu Dziedzioch. W szóstym roku życia mego [1887] wstąpiłem do szkoły powszechnej w Szopienicach, którą po ośmiu latach opuściłem [1895]. Chcąc przyjść z pomocą finansową moim rodzicom, obarczonym liczną rodziną, podejmowałem różne dorywcze prace. Dopiero w roku 1898 kończąc 17 rok życia otrzymałem pierwszą pracę na kopalni "Wieczorek" [wtedy "Morgenroth", część kopalni "Giesche"] w Szopienicach-Janowie, z której jednak po 15 latach nieprzerwanej pracy zostałem zwolniony [1913] za udział w polskich zebraniach, gdyż byłem współzałożycielem Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" i Towarzystwa Śpiewu im. Wyspiańskiego na terenie Szopienic, które miały za zadanie krzewienie języka polskiego i śpiewu, jak również współorganizację w strajkach przeciw wyzyskowi robotników.

W maju 1913 r. otrzymałem pracę jako rębacz na kopalni w Mysłowicach ["Myslowitzgrube"], gdzie również jako ten, który bronił praw robotniczych i polskości byłem szykanowany i dwukrotnie na listę do zwolnienia podawany. W maju 1908 r. zawarłem związek małżeński z Julią Waniek, z którego to małżeństwa pochodzi 4 synów i 4 córki. Obecnie wszyscy żonaci.

Udziału w wojnie światowej nie brałem, gdyż byłem przez ten czas jako górnik reklamowany. Przed wybuchem pierwszego powstania w 1919 r. organizowałem się już tajnie w "Sokolni" na terenie Szopienic, gdzie dowodzącym w tajnych zebraniach był kol. Morgała i śp. Hołota Paweł, a w samym pierwszym powstaniu brałem czynny udział w drużynie kolegi śp. Sidły Franciszka. Z uwagi na niepowodzenie pierwszego powstania zmuszony byłem uchodzić na teren Sosnowca, by nie wpaść w ręce "grenzschutzu". W II-gim powstaniu brałem udział przy obronie poczty w Szopienicach pod dowództwem kol. Kalinowskiego. W III-cim powstaniu brałem czynny udział. Dowódcą baonowym był śp. Hołota Paweł. Na wezwanie Korfantego by górnicy udali się do pracy z uwagi na zastój przemysłu i ja udałem się do swojej kopalni Mysłowice, gdzie pracowałem bez przerwy jako górnik do 1936 r.

Po tym czasie przeniesiony zostałem na emeryturę. W czasie plebiscytu brałem również czynny udział i w swoim mieszkaniu miałem biuro parytetyczne. W roku 1935 ożeniłem się powtórnie z Klarą Mol.

(...) Odznaczony zostałem Śląskim Krzyżem Powstańczym w dniu 1 stycznia 1949 za nr dowodu 011659.

Szopienice, dnia 21 marca 1957 r.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz