środa, grudnia 09, 2009

Jeszcze o Kormelach i Gorolach


Pisałem tu kiedyś o etymologii nazwy Kormele. Moje ustalenia z marca 2008 roku są tylko trochę właściwe. Z lepszym wyjaśnieniem spotkałem się w zakupionej niedawno książce Alfreda Sulika pt. Historia Mysłowic do 1922 r. (nakładem UM Mysłowice). Na stronie 142 jest tam ciekawy opis małego ruchu granicznego w okolicach Kąta Trzech Cesarstw, a zwłaszcza na przejściu granicznym niemiecko-rosyjskim, które znajdowało się przy moście na Przemszy, między Modrzejowem (Rosja) i Mysłowicami (Niemcy). Jednym z najbardziej chodliwych towarów zakupywanych przez obywateli pruskiego Śląska w Kongresówce było surowe mięso oraz mąka żytnia. Ich ceny w rosyjskim Królestwie Polskim były prawie o połowę niższe niż na niemieckim Śląsku.

Nazwa Kormele ma pochodzić od używanego przez Ślązaków niemieckiego Kornmehle 'mąka żytnia' - słowa, które w tamtej dobie musiało rzeczywiście często padać z ust mysłowiczan, szopieniczan czy katowiczan, którzy masowo odwiedzali Modrzejów, Sosnowice, Niwkę w celach handlowych.

Znalazłem też najstarszą znaną mi wzmiankę o Gorolach. Do tej pory myślałem, że termin ten pochodzi z czasów wilhelmińskich lub międzywojennych i pierwotnie nawiązywał do przybywających na Śląsk za pracą Górali z Galicji (głównie z Beskidu Żywieckiego). Ale już w roku 1699 zapis z tzw. Czerwonej Księgi, miejskiej kroniki Mysłowic (lata 1590-1770) mówi:

Nawiazało się was tu Gorali, Włochów, Niemców, Biegunów i obieżyświatów (...)
Mowa jest tu o licznych migrantach, którzy zaludniali Mysłowice w końcu XVII w. Ciekawe czy ci XVII-wieczni Gorale to etymologicznie poprzednicy dzisiejszych Goroli?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz